Ruchowi Chorzów w ostatnim czasie nie grało się dobrze w hali Młynów Stoisław Koszalin. Tym bardziej, gdy ekipa gospodyń grała w sobotę “o życie”, a dla Niebieskich był to raczej mecz o prestiż, ponieważ miały już one zapewnione utrzymanie w ORLEN Superlidze Kobiet.
Początek spotkania to zdecydowana szarża Koszalina i seria błędów po stronie gości. W efekcie Młyny już po dwunastu minutach prowadziły 9:2. Do przerwy podopieczne Ivo Vavry nie zdołały nawiązać walki i zespoły schodziły do szatni przy wyniku 17:11.
Także po zmianie stron zmęczone 700-kilometrową podróżą chorzowianki były tłem dla rywalek. Gospodynie nie tylko dowiozły zwycięstwo do końca, ale zdołały jeszcze dołożyć kilka goli bezradnym tego dnia Niebieskim. Dzięki tej wygranej Młyny zachowały szanse na to, aby także w kolejnej kampanii występować wśród elity.
– Myślę, że nie dałyśmy z siebie dziś tyle ile potrafimy i nie zagrałyśmy tak jak potrafiłyśmy wcześniej. Niemniej, przed nami jeszcze jedno spotkanie z zespołem z Koszalina i mam nadzieję, że wtedy zwycięstwo będzie po naszej stronie – mówiła po spotkaniu Anna Diablo, rozgrywająca chorzowskiego Ruchu.
– To jest bardzo ważne zwycięstwo. Myślę, że zagrałyśmy bardzo fajny mecz, a wynik końcowy jest fantastyczny. Walczymy o to, żeby się utrzymać. Nie odpuścimy w żadnym meczu i mam nadzieję, że każdy, do końca sezonu, będzie wyglądał tak, jak ten dzisiejszy – mówiła po spotkaniu Hanna Rycharska, obrotowa Młynów Stoisław.
Ruch Chorzów pozostanie w ORLEN Superlidze Kobiet na kolejny sezon - to jedno, co na ten moment jest pewne w fazie play-out. Dołączy do nich tylko jedna z pozostałych trzech rywalizujących ekip.
W sobotę 5 grudnia Ruch Chorzów czeka kolejny wyjazd i potyczka z Energą Szczypiorno Kalisz. Młyny podejmą wtedy Sośnicę Gliwice. Oba mecze rozpoczną się o godzinie 16:00.
Do zakończenia “rundy przegranych” pozostały tylko trzy serie spotkań. Niebieskie zagrają jeszcze z Sośnicą na wyjeździe, a sezon zakończą w Chorzowie, gdy ich rywalkami ponownie będą Młyny Stoisław. Na ten moment szczypiornistki z Chorzowa zajmują 7 lokatę w superlidze. Przy możliwie najgorszym dla nich scenariuszu, spadną nie dalej niż na 8 miejsce.
Młyny Stoisław Koszalin – KPR Ruch Chorzów 31:24 (17:11)
Młyny Stoisław: Alicja Klarkowska, Mai Gomaa, Kaja Kuśpiet – Patrycja Jura, Anna Mączka 4, Gabriela Haric 5, Martyna Koper , Hanna Rycharska 8, Nicola Żmijewska, Oliwia Pawłowska 2, Jagoda Lasek, Oleksandra Furmanets 6, Kinga Lemiech 3, Elif Sila Aydin 1, Adrianna Nowicka 2.
Karne: 5/7.
Kary: 12 min.
KPR Ruch: Kaja Gryczewska, Julia Fornalczyk – Karolina Jasinowska 4, Julia Jasińska 1, Aleksandra Salisz 2, Marta Gęga 1, Natalia Doktorczyk , Kinga Hajnos 2, Patrycja Wiśniewska 4, Magdalena Widuch 1, Katarzyna Wilczek 1, Polina Masalova 1, Anna Diablo 7.
Karne: 6/7.
Kary: 4 min.
Napisz komentarz
Komentarze