AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyGłos RadnegoSesje Rady MiastaWładze MiastaWybory

Chorzowski kucharz odpadł z Top Chef'a

Rozrywka

Wczoraj nastąpiła emisja pierwszego odcinka 7. edycji popularnego programu kulinarnego Top Chef. Wśród uczestników znalazła się dwójka kucharzy związana z Chorzowem – Jarosław Śliwka, a także Daniel Wanke, który niestety jako pierwszy został pożegnany przez surowe jury.

REKLAMA

Top Chef jest programem kulinarnym różniącym się ważnym aspektem od innych tego typu produkcji jak np. Master Chef, czy Hell's Kitchen. Chodzi mianowicie o to, że uczestnicy tego reality show są profesjonalnymi kucharzami, pracującymi na co dzień w renomowanych restauracjach i mających na swoim koncie sukcesy w dziedzinie gastronomii. Nagrodą dla zwycięzcy jest 100 tys. złotych.

W rozpoczętej wczoraj edycji do kulinarnego boju przystąpiła dwójka kucharzy mających powiązania z Chorzowem. Pierwszym z nich jest Jarosław Śliwka, o którym pisaliśmy wcześniej, natomiast drugim jest Daniel Wanke, któremu nie udało się awansować do kolejnego odcinka.

Pierwszą konkurencją z którą musieli zmierzyć się uczestnicy była sztafeta – jedna z najbardziej wymagających konkurencji programu. Jej trudność polega na odpowiednim zaplanowaniu tego, co chce się ugotować, porządku oraz czytelnemu przekazywaniu instrukcji kolejnej osobie z drużyny. Kucharze którzy rozpoczynali gotowanie w każdej z drużyn, otrzymali nazwy dań jakie miały zostać przygotowane przez obie ekipy. Uczestnicy startujący jako drudzy musieli zorientować się o jaką potrawę chodzi, a następnie rozpocząć gotowanie w taki sposób, aby kolejne osoby orientowały się w tym co mają zrobić.

Przygotowanie boeuf strogonowa okazało się trudnym wyzwaniem. Obie drużyny nie radziły sobie najlepiej, a w dogrywce wylądowała ekipa pomarańczowa, w której byli wspomniani Śliwka i Wanke. W tej konkurencji kucharze mieli za zadanie przyrządzić danie, które zawierało pietruszkę. Niestety jury w składzie: Wojciech Modest Amaro, Ewa Wachowicz, Maciej Nowak, a także nowe ogniwo – Robert Sowa, uznało, że najsłabsze danie przygotował Daniel Wanke. Chorzowianin zdecydował się na podanie steku w wydaniu azjatyckim.

- Twoje danie było najsłabsze – zwrócił się w programie do Daniela, Wojciech Modest Amaro – Widzisz błędy przy tym daniu? Widziałeś błędy przy pierwszej konkurencji? Nie odważyłbym się patrząc ci w oczy ocenić twojego gotowania na podstawie tych dwóch prób. Coś powoduje, że nie potrafisz pokazać swojego talentu – dodał słynny polski retaurator.

- To co dzisiaj pokazałeś to nie twoja bajka, ja bym się tym nie przejmował, jak mówi stare porzekadło, co nas nie zabije to nas wzmocni – te słowa Wanke usłyszał natomiast od Roberta Sowy.

Sam kucharz był załamany takim werdyktem, w programie stwierdził, że żałuje takiego szybkiego pożegnania i jest to na swój sposób koniec świata. Daniel wziął sobie jednak do serca słowa Roberta Sowy, w rozmowie z naszym portalem optymistycznie podchodził do swojej przyszłości.

- Tak naprawdę będę dalej podążał swoją drogą organizując warsztaty kulinarne, ale myślę, że wszystko skończy się otwarciem własnego lokalu. Top Chef był fajną przygodą. Samo pojawienie się w programie dało mi niesamowitego kopa. Poznałem trzynaście fantastycznych osób, nawiązałem nowe znajomości. Myślę, że zrodzą się z tego fajne projekty kulinarne – komentuje Daniel Wanke.

 

 

Zdjęcie: Polsat - Top Chef

 

 

 

 

Wojciech Czaputa

Udostępnij:


Daniel WankeTop ChefChorzówljuryreality showgastronomiakucharzgotowaniejedzenietelewizja

Komentarze

Hyt
Sowa nowe ogniwo . . . Dobry tekst, pełna profeska !

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

17
Środa
Październik 2018
Październik
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1234
imieniny:
Antonii, Ignacego, Wiktora