REKLAMA
REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyGłos RadnegoSesje Rady MiastaWładze MiastaWybory

Bez trenera podczas meczu i w dalszym ciągu bez punktów.

Sport

KPR Ruch Chorzów ponownie odniósł porażkę we własnej hali. Niebieskie przegrały z Zagłębiem Lubin 18:33 (9:16). Dodatkowo na ławce chorzowianek zabrakło trenera Marko Brezicia.

REKLAMA

Sytuacja Niebieskich w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet nie należy do najlepszych. Po czterech kolejkach chorzowianki mają na swoim koncie 0 punktów oraz najgorszy bilans bramkowy. W dzisiejszym meczu Ruch podejmował we własnej hali zespół Metraco Zagłębie Lubin, który przed spotkaniem plasował się na pozycji wicelidera. Dodatkowo Niebieskie musiały radzić sobie bez swojego trenera Marko Brezicia. Oficjalnie szkoleniowiec miał udać się do ojczyzny w celu załatwienia spraw osobistych, ale w kuluarach mówi się o tym, że dni Chorwata w Chorzowie są już policzone. Brezicia na ławce trenerskiej zastąpił Ryszard Jarząbek.

Mecz rozpoczął się pod dyktando przyjezdnych. Po ponad 3 minutach gry Lubinianki prowadziły już 0:4. Przebudzenie Niebieskich nastąpiło po otrzymaniu kary przez jedną z przeciwniczek. Dwa celne rzuty wykonała Żaneta Lipok, tuż po tym trafienie dołożyła Karolina Jasinowska, a do wyrównania doprowadziła Klaudia Cygan. Dobrą postawę w bramce prezentowała Patrycja Chojnacka, skutecznie interweniując. Golkiperka najpierw obroniła rzut karny, a później dwukrotnie zablokowała mocny rzut zawodniczki Zagłębia! Ponowny remis wywalczyła Żaneta Lipok, wykorzystując dalekie podanie wspomnianej Chojnackiej, które pozwoliło jej wyjść sam na sam z bramkarką. Podopieczne Bożeny Karkut wyszły jednak na prowadzenia, punkty zdobyła Patricia Matieli oraz Małgorzata Buklarewicz. W 21. minucie arbiter dopatrzył się faulu gospodyń i podyktował „siódemkę”, którą pewnie wykorzystała Kinga Grzyb. Zagłębie znacznie odskoczyło chorzowiankom. Na tablicy widniał wyniki 7:12. Zareagować postanowił Ryszard Jarząbek, prosząc o czas. Po wznowieniu spotkania, Kinga Grzyb wykorzystała błąd w rozegraniu KPR-u i zdobyła kolejny punkt. Tuż po tym sędzia przyznał Niebieskim rzut karny, ale Joanna Rodak nie wykorzystała stałego fragmentu gry. W 27. minucie w fantastyczny sposób, daleki rzut przyjezdnych przejęła Magdalena Drażyk, odegrała do Jasinowskiej, a ta z zimną krwią wykończyła akcję. Po chwili doświadczona zawodniczka dołożyła jeszcze jedno trafienie! Niestety KPR nie był w stanie zniwelować różnicy bramek i do szatni udał się przy stanie 9:16.

Tuż po wznowieniu chorzowianki otrzymały „siódemkę”. Magdalena Drażyk nie zdołała jednak pokonać Moniki Maliczkiewicz. Po chwili role się odwróciły. Kinga Grzyb stanęła oko w oko z Patrycją Chojnacką i pokazała jak powinno się wykonywać karne. Niebieskie raziły nieskutecznością. Wszystkie próby albo były niecelne, albo padały łupem bramkarki. W trafieniu do siatki nie pomógł nawet kolejny rzut karny. Karolina Jasinowska nie zdołała pokonać wspomnianej wcześniej Maliczkieiwicz. Chorzowianki pierwszy punkt w drugiej połowie zdobyły dopiero w 39. minucie, warto jednak dodać, że wówczas dwie zawodniczki Zagłębia znajdowały się na ławce kar. Lubinianki dołożyły natomiast dwudzieste trafienie, a jego autorką została Klaudia Pielesz. Widząc bezradność gospodyń, o czas poprosił trener Jarząbek. Rozmowa przyniosła efekt, bowiem po powrocie na parkiet do siatki trafiła Magdalena Drażyk. Zawodniczka nie pomyliła się tym razem także przy rzucie karnym, co zaowocowało jeszcze jednym punktem. Odrabianie strat skutecznie kontynuowała Joanna Rodak, świetnie rzucając z ostrego kąta. Taki stan rzeczy nie zadowalał trener Karkut, która postanowiła porozmawiać z zespołem. Słowa wywarły zamierzony wpływ i Miedziowe wróciły do punktowania Niebieskich. W 53. minucie Aleksandra Jaroszewska zdobyła piętnaste trafienie dla Ruchu, a szesnaste Natalia Doktorczyk. Nie zmieniało to jednak faktu, że po drugiej stronie tablicy wyników widniało 29 punktów. Ryszard Jarząbek jeszcze raz spróbował wpłynąć na drużynę i poprosił o czas. Po wznowieniu fantastyczną interwencją popisała się Kaja Gryczewska, a atak pewnie wykończyła Klaudia Cygan. Zagłębie zdobyło upragniony trzydziesty punkt, którego autorką została Victoria Belmas. Lubinianki nie odpuszczały i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 18:33.

Wojciech Czaputa

Udostępnij:


KPR Ruch ChorzówNiebiescy:PGNiG Superliga Kobietpiłka ręcznaZagłębie LubinRyszard JarząbekMarko Brezic

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

21
Czwartek
Listopad 2019
Listopad
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
28293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1
imieniny:
Janusza, Marii, Reginy