REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyGłos RadnegoSesje Rady MiastaWładze MiastaWybory

Michałek odpowiada na oświadczenie klubu

Sport

Zgodnie z zapowiedzią najpoważniejszy kandydat na prezesa Ruchu Chorzów, Szymon Michałek odpowiedział na oświadczenie opublikowane przez zarząd, które zostało wydane po posiedzeniu rady nadzorczej. Podczas tego spotkania popularny „Simon” nie przystał na warunki przedstawione przez włodarzy Niebieskich i tym samym nie objął wspomnianej prezesury.

REKLAMA

Wczoraj informowaliśmy o napiętej sytuacji wokół klubu. Wszystko za sprawą braku porozumienia między Ruchem, a Szymonem Michałkiem, który był kandydatem na prezesa klubu, reprezentując tym samym środowisko kibicowskie. Klub za pośrednictwem swojej strony internetowej wydał oświadczenie, w którym przedstawił powody przez które nie doszło do pomyślnego zakończenia rozmów. Reakcja fanów była natychmiastowa. Kolejne grupy kibicowskie informowały przez media społecznoścowe, że stanowisko klubu dalekie jest od stanu faktycznego. Główny zainteresowany po publikacji oświadczenia, zapowiedział odpowiedź, która miała ukazać się dnia kolejnego. Tak też się stało, poniżej przedstawiamy pełną treść wpisu Szymona Michałka, opublikowanego na profilu „Stadion dla Ruchu – Cicha6.com”:

Drodzy kibice,

Odnosząc się do oświadczenia Rady Nadzorczej Spółki Akcyjnej Ruch Chorzów z dnia wczorajszego, pragnę przedstawić faktyczny przebieg opisywanych w nim zdarzeń.

Podczas niezliczonej ilości wielogodzinnych spotkań przedstawiłem akcjonariuszom mój plan i pomysł na odbudowę Ruchu Chorzów. Zakładał on, że powoli, solidną pracą, jestem w stanie odbudować Ruch Chorzów. Do realizacji mojej wizji potrzebne były zapewnienia, których akcjonariusze nie byli mi w stanie zagwarantować, chociażby w postaci listu intencyjnego, czy innej wiążącej umowy.

Nieprawdą jest, że oświadczyłem możliwość pozyskania wraz z kibicami dodatkowych 4 mln zł. W rzeczywistości zaproponowałem pomoc kibiców przy realizacji programu promocji miasta poprzez sport, z tytułu którego do końca 2019 roku może do Ruchu trafić 4 mln zł. Bez pomocy kibiców pozyskanie tych środków przez Ruch będzie bardzo trudne. Jako przedstawiciel kibiców zobowiązałem się do zapewnienia Ruchowi przychodów w wysokości 1.5 mln zł pozyskanych z masowej akcji wykupu karnetów, biletów i gadżetów, oraz planowanej emisji akcji. W zamian oczekiwałem budżetu na start, w celu zapewniania terminowego wynagrodzenia piłkarzom, pracownikom klubu, zatowarowania punktu sprzedaży, spłaty zobowiązań, możliwości przeprowadzenia sprzedaży karnetów, przygotowania się do akcji pozyskania środków miejskich z promocji przez sport.

Nieprawdą jest również, że Rada Nadzorcza przedstawiła mi budżet w wysokości 7 + 4 mln zł. Od początku rozmów prezes Bik operował kwotą 2 mln zł na spłatę układu plus 3 do 3.5 mln zł. Uczestniczyłem w posiedzeniu Rady Nadzorczej, na którym nie padły żadne dane dotyczące budżetu..

Nie znam ilości źródeł ani całkowitej wysokości wynagrodzenia ustępującego prezesa, więc ciężko się odnieść do słów oświadczenia, które w moim odczuciu miały zwrócić uwagę czytelnika na kwestię mojego ewentualnego wynagrodzenia, pomijając cały aspekt merytoryczny oraz chęć zapewnienia klubowi płynności finansowej. Podczas rozmów pojawiała się kwota jaką rzekomo pobiera ustępujący prezes. Ja jednak od początku w rozmowach z udziałowcami zaznaczałem wysokość swojego obecnego wynagrodzenia oświadczając, że przejdę do Ruchu na tych samych warunkach, bez podwyżki swojego wynagrodzenia. Nie było to dla akcjonariuszy tajemnicą. To sami akcjonariusze przestrzegali mnie, że mogą występować poślizgi płacowe. Nie zgodziłem się również na zaproponowane przez nich ukrywanie moich zarobków w postaci niższej podstawy wynagrodzenia i 50% premii, oświadczyłem również, że w razie objęcia stanowiska prezesa, moja pensja nie będzie tajemnicą dla kibiców. Używanie tego typu argumentów przez Radę Nadzorczą jest niskim zagraniem i miało na celu jak sądzę wywołanie odczucia, że przychodzę do Ruchu się dorobić. Zapewniam, że świetnie radzę sobie na rynku pracy i od 11 lat pracuję dla wielkich międzynarodowych korporacji, w Polsce, Anglii, Luksemburgu, Stanach Zjednoczonych, Francji i Belgii. Dodatkowo kraina mlekiem i miodem płynąca przedstawiona w oświadczeniu Rady Nadzorczej ma na dziś dzień około 27 milionów zadłużenia. Tego typu brzydkie zagrania i manipulowanie faktami sprawia, że nie mam ochoty na utrzymywanie jakichkolwiek relacji z osobami zarządzającymi Ruchem.

Osobiście czuję się również zdegustowany faktem, że przedstawiciel miasta dopuścił do wypuszczenia nieprawdziwej informacji zawartej w oświadczeniu, mimo że byliśmy w stałym kontakcie i znał treść i przebieg rozmów. Oświadczenie ukazało się właśnie w momencie, gdy proponowałem przedstawicielowi miasta łagodzenie nastrojów, w celu uniknięcia bojkotu. Wielogodzinne, niewiele wnoszące spotkania, bez twardych zapewnień ze strony udziałowców, zniechęciły mnie ostatecznie do ubiegania się o stanowisko Prezesa Ruchu, a wczorajsze oświadczenie przepełniło czarę goryczy.

Fanatyk chorzowskiego Ruchu,
Szymon Michałek

Fot.: Stadion dla Ruchu-Cicha6.com

Wojciech Czaputa

Udostępnij:


Ruch ChorzówNiebiescy3 ligaSzymon Michałekzarządprezesoświadczenie

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

24
Środa
Lipiec 2019
Lipiec
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1234
imieniny:
Kingi, Krystyna, Michaliny