REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyGłos RadnegoSesje Rady MiastaWładze MiastaWybory

Kolejna porażka chorzowskiego Ruchu

Sport

Ruch Chorzów rozegrał dzisiejszego popołudnia pierwsze spotkanie na własnym stadionie w rundzie wiosennej. Rywalem drużyny prowadzonej przez Marka Wleciałowskiego była Olimpia Grudziądz. Chorzowianie musieli uznać wyższość swoich rywali, przegrywając 1:2.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Obie drużyny rozpoczęły spotkanie z respektem do przeciwnika, ostrożnie budując swoje akcje. W 7. minucie piłkę na lewym skrzydle otrzymał niepilnowany Pavlo Miagkov. W stronę pola karnego nadbiegało już kilku ofensywnych graczy w niebieskich strojach, ale skrzydłowy Ruchu nie trafił czystko w piłkę, a ta wylądowała za bramką strzeżoną przez Wojciecha Muzyka.

Kilkanaście sekund później groźny atak przeprowadzili goście. Piłkę w polu karnym otrzymał Przemysław Kita i uderzył w na bramkę. Kamil Lech zdołał wybić na rzut rożny. W 10. minucie Niebiescy przeprowadzili ładną kombinacyjną akcję w polu karny przeciwnika. Doskonałe podanie otrzymał Tomasz Podgórski, ale nie trafił czysto w piłkę. Kilka minut później odpowiedziała Olimpia. Ładnym strzałem z dystansu popisał się Robert Ziętarski, ale futbolówka minęła bramkę.

W 20. minucie strzału zza pola karnego próbował Wojciech Kędziora, ale skiksował. Chwilę później szczęścia próbował Michał Walski. Futbolówka po rykoszecie wyszła jednak na rzut rożny. W 34. minucie goście byli bliscy objęcia prowadzenia. Piłkę w polu karnym przejął Przemysław Kita i uderzył w stronę bramki. Jego strzał minimalnie minął jednak prawy słupek. Chwilę później doskonałe, prostopadłe podanie od Michała Walskiego otrzymał Lucjan Zieliński. Jego uderzenie zdołał wybić bramkarz Olimpii.

W 38. minucie German Ruiz Gonzalez oddał niebezpieczny strzał z dystansu. Kamil Lech mógł odetchnąć z ulgą, bo piłka minimalnie minęła słupek. Co się odwlecze to nie uciecze. Dwie minuty później goście dopięli swego. Prostopadłe podanie w polu karnym otrzymał Przemysław Kita i strzelił obok Kamila Lecha. Sekundę później futbolówka zatrzepotała w siatce. Mimo prób, w tej części gry chorzowianom nie udało się już doprowadzić do wyrównania. Po upływie 45 minut Paweł Kukła zaprosił obie drużyny do szatni.

Podopieczni Marka Wleciałowskiego zaczęli drugą połowę odważniej niż pierwszą, raz po raz nękając defensywę rywali. Ich ataki nie przynosiły jednak spodziewanych rezultatów. W 50. minucie Lucjan Zieliński popisał się ładnym rajdem z prawej strony boiska i wyłożył piłkę Michałowi Walskiemu. Ten jednak fatalnie skiksował. Kilka minut później, po rzucie rożnym, piłkę głową uderzył Mateusz Bartolewski. Bramkarz zdołał jednak obronić.

W 57. minucie żółtą kartkę za faul na Lucjanie Zielińskim otrzymał Maciej Kona. W kolejnych minutach Niebiescy przeprowadzili kilka niebezpiecznych akcji zakończonych strzałem, ale za każdym razem skutecznie interweniował Wojciech Muzyk. W 61. minucie żółtą kartkę obejrzał następny piłkarz Olimpii - Ariel Wawszczyk. W kolejnych minutach kilka ładnych rajdów prawą stroną boiska przeprowadził Lucjan Zieliński, ale defensywa gości skutecznie utrudniała mu grę.

Chwilę później, po zamieszaniu w polu karnym, górną piłkę otrzymał Robert Obst, i uderzył bez zastanowienia. Futbolówka poszybowała jednak nad poprzeczką. W 75. minucie meczu Przemysław Kita dostał doskonałe podanie z głębi boiska i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. W ostatniej chwili zamiast strzelić, zdecydował się na podanie do nadbiegającego partnera, dzięki czemu obrońcy Ruchu zdołali wybić na aut. W 77. minucie żółtą kartką ukarany został Łukasz Wiech.

W 80. minucie meczu Niebiescy po raz kolejny nie upilnowali w polu karnym Przemysława Kity, który strzałem z przewrotki, pokonał Kamila Lecha. Po stracie bramki piłkarze Ruchu nadal atakowali, wierząc w wywalczenie korzystnego rezultatu, co przyniosło skutek w 87. minucie. Piłkę głową skierował do siatki Robert Obst. Po upływie regulaminowego czasu gry sędzia doliczył jeszcze 4 minuty. Piłkarze w zielonych strojach przeprowadzili niebezpieczną kontrę. W sytuacji sam na sam górą był Kamil Lech. Do końca meczu obydwu drużynom nie udało się już zdobyć bramki. Sędzia zakończył zawody, a Olimpia zasłużenie wywiozła z Chorzowa trzy punkty.

Ruch Chorzów – Olimpia Grudziądz 1:2 (0:1)

Ruch: Kamil Lech – Mateusz Bartolewski, Bartłomiej Kulejewski, Łukasz Wiech, Lukas Duriska – Pavlo Miagkov, Robert Obst, Tomasz Podgórski, Lucjan Zieliński, Łukasz Walski – Wojciech Kędziora.

Rezerwowi: Dawid Smug, Jakub Rudek, Mariusz Idzik, Konrad Budek, Piotr Giel, Mateusz Duchowski, Michał Mokrzycki.

Trener: Marek Wleciałowski.

Olimpia: Wojciech Muzyk – Bartosz Sulkowski, Ariel Wawszczyk, Ivan Ocenas, Damian Ciechanowski – Tiago Alexandre Mendes Alves, Robert Ziętarski, Maciej Kona, Konrad Handzik, German Ruiz Gonzalez – Przemysław Kita.

Rezerwowi: Mikołaj Brylewski, Aghvan Papikyan, Patryk Fryc, Vahe Mnatsakanyan, Mateusz Marzec, Kacper Skibicki, Piotr Witasik.

Trener: Mariusz Pawlak.

Sędzia główny: Paweł Kukła.

Widzów: 3844.

Tomasz Breguła

Udostępnij:


Ruch ChorzówOlimpia GrudziądzrelacjaII liga

Komentarze

Hajduczanin
Nie dla nowego stadionu w Chorzowie. Nie stać nas na finansowanie 130 mln dla przyszłej III ligowej drużyny.
Kamilo
@Hajduczanin milcz żabolu i wypad na twoje zabskie strony.

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

24
Środa
Lipiec 2019
Lipiec
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1234
imieniny:
Kingi, Krystyna, Michaliny