AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyGłos RadnegoSesje Rady MiastaWładze MiastaWybory

Polacy za słabi na Portugalię

Sport

Po emocjonującym meczu Polacy przegrali na Stadionie Śląskim 2:3 z Portugalią. Biało-Czerwoni do ostatnich minut walczyli o wywalczenie choćby jednego punktu, ale nie udało im się zdobyć wyrównującej bramki. Ostatecznie goście odnieśli zasłużone zwycięstwo.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Polacy rozpoczęli mecz bez kompleksów, raz po raz testując defensywę gości. Bramkarz gości musiał się wykazać już w 2. minucie, kiedy wyłapał groźne dośrodkowanie z lewego sektora boiska. Ponad 50-tysięczny tłum znajdujący się na trybunach Stadionu Śląskiego, zawrzał W 8. minucie Rui zagrał z lewego narożnika boiska, idealnie na nogę jednego portugalskich graczy, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Gospodarze odpowiedzieli trzy minuty później. Robert Lewandowski dostał prostopadłą piłkę i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Niestety sędzia odgwizdał spalonego. W 20. minucie Biało-Czerwoni objęli prowadzenie. Rafał Kurzawa wrzucił z kornera idealnie na głowę Krzysztofa Piątka, a ten z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.

W 23. minucie strachu napędził Polakom Rafa Silva, który otrzymał idealne, prostopadłe podanie, ograł bramkarza i umieścił piłkę w siatce. Arbiter zasygnalizował jednak pozycję spaloną. Gospodarze nadal prowadzili 1:0. Tuż przed upływem 30 minut gry po polem karnym Polaków widzieliśmy serię niebezpiecznych zagrań. Najpierw do dobrze ustawionego partnera usiłował podać Rafa Silva. Defensorzy stanęli jednak na wysokości zadania i zablokowali piłkę. Chwilę później strzelał Pizzi. Futbolówka odbiła się od jednego z zawodników i opuściła boisko. Rywale zagrali z narożnika boiska, zakotłowało się w polu karnym, ale gospodarze zdołali wybić.

Portugalczycy coraz odważniej poczynali sobie na połowie przeciwnika, co w końcu przyniosło skutek. W 31. minucie Cancelo podał na skrzydło do Pizziego, który odegrał do znajdującego się tuż przed bramką Andre Silvy. Ten bez problemów pokonał Łukasza Fabjańskiego. Gracze w bordowych koszulkach zepchnęli swoich rywali do defensywy, nie pozwalając im wyjść z własnego pola karnego. Podopieczni Jerzego Brzęczka grali coraz bardziej nerwowo, popełniając coraz więcej błędów w defensywie. Zemściło się to na nich trzy minuty przed zakończeniem pierwszej części gry. Doskonałą piłkę, zagraną z kilkudziesięciu metrów, otrzymał Rafa Silva, który ominął bramkarza i znalazł się przed pustą bramką. To nie on jednak umieścił piłkę w siatce, a interweniujący Kamil Glik. Obrońca usiłował wślizgiem wybić piłkę rywalowi, ale nieskutecznie. Chwilę później sędzia zaprosił obie drużyny do szatni.

Obie drużyny ostrożnie rozpoczęły drugą część spotkania. W 48. minucie żółtą kartkę za faul na rywalu obejrzał Klich. Polski pomocnik będzie musiał pauzować w meczu z Włochami. W 51. minucie fenomenalnym strzałem z dystansu popisał się Zieliński, ale piłka minęła poprzeczkę. Portugalczykom wystarczyło niespełna 10 minut, by wrócili do swojej dobrej gry z końcówki pierwszej połowy. Bernardo Silva otrzymał piłkę z prawej strony boiska, przebiegł kilka metrów wzdłuż pola karnego i uderzył w lewy dolny róg. Futbolówka prześlizgnęła się po rękach Łukasza Fabjańskiego i zatrzepotała w siatce. W 61. minucie Krychowiak brzydko faulował swojego rywala i otrzymał ostrzeżenie od arbitra, w postaci żółtej kartki. Andre Silva potrzebował pomocy sztabu medycznego, a spotkanie zostało przerwane na kilka minut.

W 64. minucie Jerzy Brzęczek zdecydował się na podwójną zmianę. W miejsce Kurzawy zameldował się Grosicki, a Klicha zastąpił Błaszczykowski, dla którego był to mecz numer 103 w koszulce z orzełkiem na piersi. "Kuba" wyprzedził tym samym Michała Żewłakowa i samodzielnie prowadzi w klasyfikacji zawodników z największą liczbą występów w polskiej reprezentacji. Od momentu pojawienia się na boisku skrzydłowych gra ofensywna Biało-Czerwonych znacznie się poprawiła. W 75. minucie murawę opuścił Pizzi, a zastąpił go Renato Sanchez. Kilka sekund później Zieliński zagrał z rzutu wolnego w pole karne, a Bednarek zdołał oddać strzał głową. Piłka minęła jednak poprzeczkę. W 77. minucie swój jubileuszowy występ uświetnił Błaszczykowski, który przyjął sobie piłkę zagrywaną przez Grosickiego z prawej strony boiska, a następnie mocno uderzył w kierunku bramki. Bramkarz wyciągnął się jak struna, ale nie zdołał obronić. Było 2:3.

W 84. minucie piłkę w polu karnym otrzymał Renato Sanchez. Pomocnik minął zwodem Fabjańskiego i skierował piłkę w kierunku bramki. Fantastyczną interwencją popisał się Kędziora, który wybił ją z linii bramkowej. W 89. minucie Sanchez znalazł się z piłką przed polem karnym i huknął z dystansu. Polski bramkarz z trudem przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Sędzia doliczył 4 minuty. W tym czasie Polakom nie udało się już doprowadzić do wyrównania. Mecz zakończył się wynikiem 2:3.

Polska - Portugalia 2:3 (1:2)

18' Piątek,

31' A. Silva,

42' Glik (sam.),

52. B. Silva,

77' Błaszczykowski.

Polska: Fabiański – Bereszyński (45. Kędzior), Glik, Bednarek, Jędrzejczyk – Klich, Krychowiak, Kurzawa – Zieliński – Lewandowski, Piątek.

Włochy: Patricio – Cancelo, Pepe, Dias, Rui – Neves, Carvalho, Pizzi – Bernardo Silva, Andre Silva, Rafa Silva.

Widzów: 48 tys. 783.

Tomasz Breguła

Udostępnij:


Polska - PortugaliaLiga NarodówStadion ŚląskiChorzów

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

17
Środa
Październik 2018
Październik
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1234
imieniny:
Antonii, Ignacego, Wiktora