AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyGłos RadnegoSesje Rady MiastaWładze MiastaWybory

Historia zatacza koło

Sport

Dokładnie 12 lat temu, 11 października 2006 roku, reprezentacja Polski pod wodzą Leo Beenhakkera pokonała Portugalczyków 2:1. Mecz, w którym dwie historyczne bramki strzelił Euzebiusz Smolarek, również odbył się na Stadionie Śląskim. Czy dziś czeka nas równie emocjonujące widowisko?

Galeria zdjęć


REKLAMA

Początek eliminacji do Mistrzostw Świata, które miały się odbyć w 2008 roku w Austrii i Szwajcarii, zaczął się dla Polaków fatalnie, od porażki 1:3 z Finlandią. Później podopieczni Leo Beenhakkera zremisowali w Warszawie z Serbią, a następnie skromnie zwyciężyli na wyjeździe z dużo niżej notowanym rywalem – Kazachstanem – 0:1. Po niezbyt obiecującym początku eliminacji przyszedł czas na mecz z Portugalią, który miał być prawdziwym odrodzeniem Biało-Czerwonych.

Pierwszą bramkę, już w 8. minucie spotkania, strzelił Euzebiusz Smolarek - podobnie jak 20 lat wcześniej jego ojciec. Podczas Mistrzostw Świata, które odbyły się w 1986 roku w Meksyku, Włodzimierz Smolarek zdobył gola, który pozwolił Polakom zwyciężyć z Portugalią 1:0, w meczu grupy F. W meczu na Stadionie Śląskim popularny „Ebi” nawiązał więc do pięknych, rodzinnych tradycji piłkarskich, a także tchnął w drużynę narodową nowego ducha, inspirując ją do serii zwycięstw, która miała wkrótce nadejść.

W meczu rozegranym dokładnie 12 lat temu na Stadionie Śląskim, Smolarek zdobył jeszcze jedną bramkę. Polacy grali jak z nut, a ich rywale tylko raz znaleźli drogę do siatki. Stało się to w doliczonym czasie gry za sprawą Nuno Gomeza. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2:1 i był to najwyższy wymiar kary dla drużyny gości. Ten wieczór doskonale pamięta Cristiano Ronaldo, który już wtedy był wielką gwiazdą portugalskiej reprezentacji. Dziś nie zobaczymy go w Kotle Czarownic, ponieważ z powodów osobistych, postanowił zrezygnować z występów w nadchodzących meczach reprezentacyjnych.

Kto wystąpi natomiast w polskiej drużynie? To nadal jest zagadką, ponieważ selekcjoner reprezentacji Jerzy Brzęczek, podczas wczorajszej konferencji prasowej, niechętnie dawał jakiekolwiek wskazówki dotyczące tego, na kogo zamierza postawić dzisiejszego wieczoru. Prawdopodobnie będziemy jednak świadkami historycznej chwili, podczas której rekord liczby występów w drużynie narodowej, pobije Jakub Błaszczykowski. Obecnie „Kuba” ma na koncie tyle samo meczów co Michał Żewłakow (102). Jeżeli dziś pojawi się na boisku, stanie się samodzielnym liderem tej klasyfikacji. Setny mecz w biało-czerwonych barwach rozegra natomiast Robert Lewandowski.

Eksperci piłkarscy przewidują, że wśród zawodników, którzy od pierwszych minut wybiegną na murawę Stadionu Śląskiego, zobaczymy Kamila Glika, Grzegorza Krychowiaka, Piotra Zielińskiego, Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka, który znajduje się w znakomitej dyspozycji i w ostatnim czasie stał się prawdziwym objawieniem ligi włoskiej. Między słupkami stanie natomiast Łukasza Fabjańskiego, co – wyjątkowo – potwierdził już Jerzy Brzęczek. Po drugiej stronie boiska, mimo nieobecności Cristiano Ronaldo, mamy zobaczyć wiele gwiazd, takich jak Rui Patricio, Pepe, Ruben Neves czy Bernardo Silva. Polaków najpewniej czeka więc trudny i zacięty pojedynek.

Czy obejrzymy równie ciekawe widowisko jak te, które miało miejsce w tym samym miejscu, dokładnie 12 lat temu? Mamy taką nadzieję, chociaż ranga dzisiejszego meczu, jest jednka mniejsza. Mimo wszystko liczymy na wielkie emocję i oczywiście... zwycięstwo Biało-Czerwonych!

 

Fot.: Adrian Ślązok

Tomasz Breguła

Udostępnij:


Polska - PortugaliaStadion Śląskihistoriaskłady20062012Chorzów

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

17
Środa
Październik 2018
Październik
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1234
imieniny:
Antonii, Ignacego, Wiktora