Problematyczny billboard został postawiony... nielegalnie?!

Miasto

Od wielu miesięcy w mediach przewija się temat kontrowersyjnego billboardu znajdującego się przy DTŚ w Chorzowie. Plakat umieszczony tam na zlecenie "Fundacji PRO - prawo do życia", przedstawia rozczłonkowany płód leżący na zakrwawionej dłoni. Mimo licznych prób, zarówno ze strony oburzonych mieszkańców, jak i policji i urzędników, długo nie udawało się usunąć szokującego plakatu. Nowe światło na sprawę rzucił jednak powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego.

REKLAMA

Oburzeni mieszkańcy tej części Chorzowa przez wiele miesięcy próbowali doprowadzić do usunięcia plakatu przedstawiającego płód po wykonaniu aborcji w 11. tygodniu życia. By osiągnąć swój cel, zgłaszali skargi na komendzie i prosili o pomoc urzędników miejskich. Na nic się to zdało, ponieważ jak się okazuje, prawo jednoznacznie zakazujące umieszczania tego rodzaju obrazów w przestrzeni publicznej, nie istnieje. Ponadto billboard jest prywatną własnością i znajduje się na prywatnej posesji. Co prawda plakat został czasowo z niego zdjęty, ale mieszkańcy obawiają się, że wkrótce może tam powrócić.

- Jest bardzo drastyczny. Nie życzymy sobie oglądać takich zdjęć - mówi pan Bartosz, który co tydzień robi zakupy w pobliskim sklepie. - Co mam powiedzieć mojemu dziecku, kiedy pyta się mnie o to, co znajduje się na tym billboardzie? Może ktoś mądry z tej fundacji nam podpowie? - dodaje Karolina, jego żona. Na temat drastycznego plakatu wypowiadają się również taksówkarze przejeżdżający obok niego niemal każdego dnia. - Bez wątpienia rzuca się w oczy i może powodować zagrożenie na drodze. To nie jest codzienny widok, chociaż sam muszę go oglądać bardzo często - zwierza się pan Stanisław.

Kiedy wydawało się już, że do usunięcia billboardu nie dojdzie, nowe światło na sprawę rzucił powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego w Chorzowie. Gdy pracownicy PINB zostali poproszeni o pomoc przez chorzowską policję i zbadali sprawę, okazało się, że billboard został zbudowany w charakterze... samowoli budowlanej. W raporcie pokontrolnym czytamy, że: „organ nadzoru budowlanego nakazuje (…) rozbiórkę obiektu budowlanego bądź jego części, będącego w budowie albo wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę”.

Czy oznacza to, że billboard znajdujący się przy ul. Długiej 67 przestanie przyprawiać o mdłości jej przechodniów, a także kierowców przemierzających DTŚ? Wszystko na to wskazuje. Okoliczni mieszkańcy pozostają jednak sceptyczni i podkreślają, że dopóki nie zobaczą rozbiórki na własne oczy, to nie uwierzą. Pozostaje nam zatem czekać na dalszy rozwój spraw.

Tomasz Breguła

Udostępnij:


billboardplakatChorzówDTŚFundacja PRO - prawo do życiausunięcie billboarduprotestypowiatowy inspektor nadzoru budowlanegopolicjaaborcja

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

19
Środa
Wrzesień 2018
Wrzesień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2728293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
imieniny:
Januarego, Konstancji, Leopolda