AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaInneTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWyboryChorzowskie KomentarzeKontakt24

Wywiad Playarena - TIkiTaka. "Jesteśmy rodziną, która się wspiera na boisku"

Chorzowskie Komentarze

W serii wywiadów dla Playarena Chorzów, cyklicznie czeka na Was rozmowa z zawodnikiem jednego z zespołów tych rozgrywek. Kolejnymi naszym gośćmi są kapitanowie Tiki Taka - Daniel Strychalski i Mateusz Malec.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Redaktor: Witam Was bardzo serdecznie. Przejdźmy do wywiadu. Podsumowanie Rozgrywek - zanotowaliście komplet zwycięstw, na papierze wygląda na pogrom, a jak było w rzeczywistości? 

Daniel Strychalski&Mateusz Malec: Witamy i pozdrawiamy na starcie wszystkich zainteresowanych czytelników jak i najlepszą rzesze fanów, kibiców, przyjaciół i naszą jedyną niepowtarzalną FamilyTikiTake! 

Mateusz Malec: Komplet zwycięstw może zawdzięczyć, każdemu zawodnikowi jak i kibicowi oraz sponsorom, ponieważ to właśnie oni napędzali Nas do tego sukcesu. 

Daniel Strychalski: Dokładnie dużą cześć sukcesu zawdzięczamy właśnie naszym kibicom jak i sponsorom, dzięki którym nie musieliśmy się o nic martwić po prostu nic tylko grać. Nie zapominajmy też o zawodnikach Lwistych, którzy nie raz przekładali plany weekendowe by przyjechać i nie tylko zagrać, a dopisać trzy oczka do dorobku Lwistych. Dodam tylko, że na „papierku” wszystko wygląda kolorowo, a nie zawsze tak było. Momentami braki w składzie po prostu nie pozwoliły, żeby każde spotkanie było łatwe lekkie i przyjemne. 

Redaktor: Otóż to. Powiedzcie więc kto Wam najbardziej napsuł krwi, czy pamiętacie najtrudniejszy mecz w tym sezonie? A może jakiś zawodnik szczególnie utkwił w pamięci?

MM: Moim zdaniem najtrudniejszy mecz to zdecydowanie spotkanie z ekipa Michała Bobryka Bella Team. Finalny wynik to 5:4 na korzyść TikiTaki, a w pamięci zapadł mi Marcin Cuber, który tego dnia napsuł nam trochę krwi. 

DS: Zdecydowanie! 3:1 do przerwy na korzyść Belli… Było meczycho. Ja od siebie bym dodał jeszcze dwa spotkania. Wiadomo wielkie „derby” przeciwko Fizjo Futsal przeciwko takim zawodnikom jak dobrze znany Daniel Kowalski w piłce 6-cio osobowej to wisienka na torcie. Spotkanie zakończone wynikiem 5:5 lecz mi zapadło spotkanie z drużynom Los Plantinos, kiedy do przerwy przegrywaliśmy 5:3, a tamtego dnia w składzie na pozycji pivota grał nasz bramkarz, który na co dzień nie występuje w lidze playareny - Dawid Gargasz. Pozdrawiamy i składamy najlepsze życzenia z okazji ślubu dla Ciebie jak i Dominiki! Wracając Dominik Jankowski tego dnia był w mega formie i ledwie wyciągnęliśmy trzy oczka z tej batalii. 

Redaktor: Nasza redakcja również składa najlepsze życzenia młodej parze! Teraz powiedzcie jakie są Waszym zdaniem najmocniejsze strony Tiki - Taki. Nad czym uważacie, że musicie popracować?

DS: Moim zdaniem i pewnie nie tylko jest to, że wiemy jak to jest na dnie… I nic nie mieć. To spowodowało, że na każdym froncie teraz jesteśmy mocni ale nigdy bezbłędni. Zawsze znajdzie się coś co można poprawić bądź ulepszyć, wyciągnąć wnioski by nie powtarzać tych samych błędów. 

MM: Dokładnie zawsze trzeba pracować nad czymś bo zawsze jest coś do poprawy, najsilniejsza strona hmm? Jesteśmy rodziną, która się wspiera na boisku ale tak naprawdę po za nim spędzamy dużo czasu, integracje spotkania czy wyjazdy poza turniejowe i rozgrywkowe. To nas wzmacnia!

Redaktor: Jak udało Wam się nakłonić Norberta aby przyjeżdżał na Wasze mecze aż z Krakowa? 

MM: Co tu dużo mówić <śmiech>. Normalnie wsiadał do pociągu i przyjeżdżał. A tak naprawdę to dzięki Danielowi, gdyż to on się tym zajął i ten „transfer” to jego sprawka. Ma dar przekonywania. 

DS:Tak dokładnie. Kupa śmiechu ale jakoś się udało. Może w przyszłości zostanę skautem. Tymczasem nie zdradzę tajników tego działania. (Haha) 

Redaktor: Jak przygotowujecie się do meczów? Trenujecie poza rozgrywkami PA? Drużynowo, czy raczej indywidualnie?

MM: Powiem wprost. Jesteśmy drużyną, która chce być jedna z lepszych w Polsce. Dlatego nie można się oszukiwać, że coś nie coś trenujemy.

DS: Przygotowanie do meczów ligowych playareny jest proste. Wybieramy razem z Mateuszem kadrę na dane spotkanie, później piszemy chłopakom wiadomości jeśli ktoś nie jest tego weekendu dysponowany szybko uzupełniamy miejsce następnym powołaniem. Właśnie ta szeroka kadra pozwoliła nam na to, że każdy był glodny gry. A czy trenujemy coś poza spotkaniami integracyjnymi <śmiech>. Zdarzy się, że spotkamy się na jakiejś gierce wewnętrznej, ale przeważnie to turnieje czy też wiadomo - treningi na dużym boisku bądź hale. Większość z Naszych chłopaków gra na codzień w klubach. 

Redaktor: Co najbardziej zapamiętaliście z tej edycji rozgrywek?

DS: Mnie zdecydowanie z tego sezonu zapadły w pamięć spotkania ligowe. Los Plantinos, Bella i Fizjo. Jak i sytuacje poza boiskowe takie jak założenia przed sezonem. Mam wiadomość na telefonie jak pisałem z Naszym zawodnikiem że zrobimy w tym sezonie bilans 22:0:0 wtedy to był niemal niemożliwe a teraz ciężko będzie o znalezienie nowych wyzwań.

MM: Mnie najbardziej zapadło w pamięć co niedzielne tłumaczenie aspektów gry na magicznej tablicy. (Haha) 

Redaktor: Jak oceniacie poziom chorzowskiej PA?

DS: Jeśli chodzi o poziom sportowy to pierwsza runda bardzo solidna. Jeśli chodzi zaś o inne kwestie to moim zdaniem liga pozostawia wiele do życzenia. 

MM: Tak dokładnie. Po wycofaniu naszej ulubionej drużyny w chorzowskiej PA Fizjo Factory trochę ludzi się rozeszło i powzmacniało inne drużyny, które są mocne ale w tym sezonie tylko pierwsza runda była strasznie mocna niestety w rewanżowej za dużo walkowerów dostaliśmy. Dokładnie aż 4 na 11 spotkań.. 

Redaktor: Cele - najbliższe, jakie szanse wg Was na Pucharach. Co w przyszłym sezonie?

MM: Najbliższy cel to wygrać Puchar Chorzowa, a w przyszłym sezonie może zmiana rozgrywek, może zostaniemy? Kto to wie. 

DS: Dosłownie nie liczy się nic innego jak zwycięstwo w pucharze, a potem pełna mobilizacja na eliminacjach do mistrzostw Polski. A w między czasie pewnie jakieś turnieje i wpadną. 

Redaktor: Po wygranym sezonie przyjdzie czas na kolejny. Z perspektywy zawodników co byście zmienili, dodali, co Wam się podoba a co oceniacie raczej konstruktywnie? (Chodzi o całe chorzowskie rozgrywki). 

MM: Co do ambasadorów polecam w sierpniu zrobić spotkanie kapitanów i coś ustalić. Na duży plus można powiedzieć -3 punkty, które drużyny dostawały za oddanie spotkania walkowerem w ten sam dzień rozgrywek. Powód jest prosty zawsze idzie ten czas spędzić z rodziną lub w jakkolwiek inny sposób niż planować czas pod playarene, której finalnie nie gramy. 

DS: Ja swoje kwestie zostawię dla siebie… Główny ambasador dokładnie wie co bym zmienił, dodał i zrobił by liga funkcjonowała tak jak powinna. 

Redaktor: Wiem, że razem przejęliście TikiTake po kapitanie który nie był najlepiej odnierany przez drużynę. Odkąd to przejęliście TikiTaka nabrała skrzydeł dosłownie wszędzie zaczynajac od wyników ligowych, turniejowych po social media czy właśnie miano najlepszej drużyny 2020 roku Socca. Stąd pytanie od kiedy jesteście i trzymacie "familiE" w ryzach razem i jak się dogadujecie, bo przeważnie lider jest jeden.

MM: Drużynę trzymamy razem z jednego względu, jesteśmy jak bracia i ciężko by nas coś poróżniło. Może i nie zawsze dogadujemy się w kwestii podjętych decyzji ale zawsze dochodzimy do wspólnego celu i polepszeniu naszej drużyny bo robimy to tylko i wyłącznie dla niej. 

DS: Dokładnie nic dodać nic ująć. Pierwszy raz poznałem Mateusza właśnie przez poprzedniego kapitana. Od tego czasu jesteśmy przyjaciółmi i jak na boisku tak i poza nim wskoczyłbym w ogień. Od momentu decyzji, że razem przejmujemy projekt i rozkładamy skrzydła nie zamieniłbym na żadne skarby #FamilyTikiTaki i tak jak Mateusz wspomniał może i nie zawsze dogadujemy się w kwestii podjętych decyzji, ale nie zawsze ja czy on „trzeźwo” myślimy w danej sytuacji wtedy mówimy sobie czemu tak a nie inaczej i znajdujemy solidny półśrodek, który wychodzi na najlepszą decyzje. 

Redaktor: Dzięki Panowie. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

DS&MM: Dzięki piona, dużo zdrówka dla Ciebie jak i czytelników. FamilyTikiTaka nigdy nie zginie! 

Materiał promocyjny partnera

REKLAMA
Bartłomiej Czaja

Udostępnij:


playarena chorzówdaniel strychalskimateusz malec

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

8
Czwartek
Grudzień 2022
Grudzień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
imieniny:
Delfiny, Marii, Wirginiusza
REKLAMA