REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaInneTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWyboryChorzowskie KomentarzeKontakt24

Katarzyna Wilczek po mistrzostwach Europy. Kontuzja i niedosyt

Sport

Polki wróciły z ME z niedosytem, a Katarzyna Wilczek - kapitan kadry w piłce ręcznej plażowej - dodatkowo może mówić o pechu. Zawodniczka KPR Ruch Choorzów doznała na turnieju w Warnie urazu kolana.

- Nigdy nie miałam kontuzji. Teraz stało się to po raz pierwszy, ale na całe szczęście nie jest to poważny uraz - uspokaja Katarzyna Wilczek, kapitan KPR Ruch Chorzów i reprezentacji Polski w piłce ręcznej plażowej.

Podczas drugiego meczu na mistrzostwach Europy w Warnie (wygranego przez Polki 2:0 z Grecją) naszej zawodniczce uciekło kolano, bez kontaktu z rywalką. - Wszyscy obawiali się najgorszego - mówi "Masło".

Najgorszego, czyli zerwania więzadła, uszkodzenia łąkotki… We wtorek - po powrocie do Polski - zawodniczka Ruchu usłyszała diagnozę.

- Mogę powiedzieć, że to najniższy wymiar kary. Mam lekko naciągnięte więzadło poboczne. Lekarz powiedział, że przerwa potrwa 2-3 tygodnie. W tym czasie mogę ćwiczyć tylko górne partie ciała, żadne bieganie nie wchodzi w grę. Więzadła poboczne mają to do siebie, że same się regenerują. Mam nadzieję, że tak będzie również w moim przypadku - dodaje Kasia Wilczek, która liczy na to, że będzie mogła wznowić treningi w pierwszej połowie sierpnia.

Kapitan „Niebieskich” może mówić o pechu, a cała kadra odczuwa niedosyt. Po dobrym początku (wygrane z Grecją i Rosją w grupie) Polki utorowały sobie drogę do ćwierćfinału zwycięstwem z Holandią po shoot-outach.

W decydującej fazie mistrzostw Europy Biało-Czerwone przegrały jednak ćwierćfinał z Danią (0:2). Następnie walczyły o miejsce piąte, które dawało awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Niestety w drugim starciu z Holandią tym razem górą były rywalki. A w ostatnim spotkaniu ME Polki uległy Węgierkom, zajmując ósmą pozycję.

- Choć ósemka to niezły wynik (w turnieju pań na ME startowało 17 drużyn - przyp. red.), to oczywiście jest niedosyt. Oczekiwałyśmy jednak trochę więcej. Niefartem trafiłyśmy w ćwierćfinale na Danię, bardzo mocny zespół. Oba sety były bardzo zacięte, zaważyły detale, lepsze były niestety rywalki - relacjonuje Katarzyna Wilczek.

 

Źródło: KPR Ruch Chorzów

Tomasz Breguła

Udostępnij:


Katarzyna WilczekKPR Ruch Chorzówreprezentacjapiłka plażowa

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

22
Środa
Wrzesień 2021
Wrzesień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
3031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
123
imieniny:
Maury, Milany, Tomasza