REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaInneTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWyboryChorzowskie KomentarzeKontakt24

Czy warto przenosić dworzec kolejowy w centrum Chorzowa?

Miasto

Ruszyły prace nad projektowaniem modernizacji linii kolejowej nr 131, czyli liczącego ponad 30 kilometrów odcinka między Chorzowem Batorym a Nakłem Śląskim. To skłoniło członków grupy inicjatywnej złożonej z mieszkańców i pasjonatów kolei, która zabiega o przeniesienie dworca znajdującego się w śródmieściu w okolice Centrum Przesiadkowego, by ponownie o sobie przypomnieć. Przedstawiona przez nich koncepcja jest analizowana, ale podobnie jak miało to już miejsce w poprzednich latach, budzi wiele wątpliwości.

Pod koniec ubiegłego roku firma PORR podpisała umowę z PKP PLK na opracowanie dokumentacji projektowej oraz realizację robót budowlanych na pierwszym odcinku Magistrali Węglowej. To trasa przebiegająca od stacji Chorzów Batory do Nakła Śląskiego. Wartość inwestycji to ponad 1,5 miliarda złotych. Pewne jest, że w ramach przedsięwzięcia powstanie dodatkowy tor na odcinku Chorzów Batory – Chorzów Miasto. Wciąż nie wiadomo jednak jaka będzie lokalizacja stacji w śródmieściu.

Prace zostaną zrealizowane w formule projektuj i buduj, więc wykonawca dopuścił możliwość uzasadnionych zmian, m.in. w zakresie infrastruktury pasażerskiej. To zainteresowało grupę inicjatywną "Chcemy stacji Chorzów Miasto przy Rynku", która od kilku lat zabiega o przeniesienie dworca bliżej Centrum Przesiadkowego. Spytaliśmy ich o szczegóły nagłaśnianej przez nich koncepcji.

- Chcemy zmiany lokalizacji stacji Chorzów Miasto ponieważ zależy nam na stworzeniu dobrych warunków dla transportu zbiorowego w mieście. Powstanie Centrum Przesiadkowego przyniosło pasażerom szereg korzyści, a zintegrowanie go z koleją, mogłoby dać ich jeszcze więcej. To niepowtarzalna szansa dla miasta, z której szkoda by było nie skorzystać - zaznacza Michał Plaza, przedstawiciel grupy inicjatywnej i specjalista w zakresie transportu zbiorowego.

Obecnie niewielu mieszkańców decyduje się podróżować pociągami zatrzymującymi się na stacji Chorzów Miasto. Zdaniem społeczników zmieniłoby się to po przeniesieniu dworca, a także wdrożeniu szeregu zmian, zmierzających do jak największej integracji kolei z komunikacją tramwajową i autobusową. Chodzi m.in. o wprowadzenie jednego, wspólnego biletu, dla całego transportu zbiorowego.

- Pociąg jest równie dobrym środkiem transportu jak tramwaj czy autobus. W Polsce wciąż nie traktujemy ich równorzędnie, ale zmieni się to w najbliższych latach - przekonuje Michał Plaza. - W tym momencie Centrum Przesiadkowe jest oddalone od dworca o około 500 metrów. To zdecydowanie za dużo, nikomu nie będzie się chciało przechodzić takiego dystansu, żeby zmienić środek transportu - dodaje.

Na początku lutego odbyło się spotkanie przedstawicieli PKP PLK, władz naszego miasta, MZUiM oraz projektantów firmy PORR. Omówiono podczas niego szczegóły planowanej inwestycji. Istotnym punktem była likwidacja przejazdu biegnącego przez ulicy Strzelców Bytomskich, który zostanie zastąpiony bezkolizyjnym przejazdem w rejonie ul. Zabrskiej i Głogowskiej oraz przejściem podziemnym przy ulicy Strzelców Bytomskich.

Kolejnym ważnym punktem było powstanie przystanku kolejowego Chorzów Uniwersytet, a także przebudowa wiaduktów przy ulicy Sienkiewicza oraz Legnickiej, dzięki którym w obydwu lokalizacjach powstanie jezdnia dwukierunkowa, bez konieczności istnienia mijanki. Dyskutowano też o propozycji przedstawionej przez chorzowską grupę inicjatywną, ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. 

- Spytaliśmy przedstawicieli PKP PLK, czyli właściciela całej infrastruktury kolejowej, czy jest szansa na realizację tej koncepcji, jakie byłyby jej plusy i minusy. Dostaliśmy dość oszczędny komunikat z ich strony, jeszcze nie wiemy jak ustosunkują się do tego pomysłu - mówi Marcin Michalik, zastępca prezydenta miasta. - Otrzymaliśmy w tej sprawie pozytywne stanowisko z Metropolii, ale też negatywne ze strony Kolei Śląskich. Podchodzimy życzliwie do propozycji przesunięcia dworca w rejon ulicy Moniuszki, jak do każdej inicjatywy mieszkańców czy społeczników, ale oczywiście wszystko musi zostać przeanalizowane przez fachowców - dodaje.

Zdaniem osób sceptycznie nastawionych do koncepcji przeniesienia dworca, pod wieloma względami byłoby to przedsięwzięcie nieracjonalne. Wskazuje się przede wszystkim na dodatkowe koszty, jakie należałoby ponieść, zbyt mało miejsca na zrealizowanie inwestycji w przewidzianej przez społeczników lokalizacji, oraz na niewielu pasażerów korzystających w ostatnich latach z dworca w centrum Chorzowa.

Podkreśla się też, że odległość dzieląca obecnie Centrum Przesiadkowe od stacji nie jest na tyle duża, by uniemożliwiała przesiadkę lub bardzo do niej zniechęcała. Wśród przedstawicieli władz naszego miasta zdania na ten temat również są podzielone. Kwestia przeniesienia dworca przed kilkoma laty była już analizowana, a następnie omawiana podczas obrad samorządu.

O opinię w tej sprawie poprosiliśmy Henryka Mercika, cenionego architekta i urbanistę.

- Należy to ponownie przedyskutować, ale nie jestem przekonany do tego rozwiązania. Zastanawiałem się nad nim wielokrotnie i analizowałem możliwość zmieszczenia dworca w nowej lokalizacji, podanej przez zwolenników inicjatywy. Jeżeli miałoby się to udać, to ledwo, ledwo. Gdybyśmy chcieli czegoś więcej, a warto o tym pomyśleć przy realizacji tak kosztownej inwestycji, to tereny kolejowe okazałyby się niewystarczające i należałoby sięgnąć po działki znajdujące się obok, a to wymagałoby podjęcia dodatkowych kroków i zainwestowania dodatkowych pieniędzy - zaznacza.

Członkowie grupy inicjatywnej odpierają tego rodzaju twierdzenia, a ze swoimi przemyśleniami dzielą się za pośrednictwem Facebooka. Jak podkreśla Michał Plaza, argumenty mówiące o niewystarczającej ilości miejsca, gorszej dostępności, czy wzroście kosztów, są chybione.

Tłumaczenia członków chorzowskiej grupy inicjatywnej nie wszystkich jednak przekonują.

- Przestrzegam przed jednym: przed robieniem zmiany, dla samej zmiany. Nie przekreślam tego pomysłu, ale myśląc pod kątem urbanistycznym, należy sobie zadać podstawowe pytanie: za jakie pieniądze można to zrobić i dla kogo? Jeżeli dla dziesięciu czy dwudziestu osób, to według mnie nie warto. Jeżeli dla tysiąca, to można się nad tym zastanowić. Niestety do tej pory nie przeprowadzono żadnych wiarygodnych badań, które oszacowałyby ile osób będzie się przesiadać w tym miejscu - przekonuje Henryk Mercik.

Zdaniem urbanisty, bez przeprowadzenia szeregu zmian całego systemu transportowego, liczba osób korzystających z pociągów odjeżdżających z nowej stacji Chorzów Miasto, nie zwiększyłaby się.

- Jeżeli będziemy mieć te same linie autobusowe, kursujące w tych samych kierunkach, o tych samych godzinach, nie wygenerujemy tu żadnych przesiadek. Obecnie jadąc pociągiem zwykle nie zmieniamy środka transportu na autobus czy tramwaj - przekonuje. - Stanę się zwolennikiem tego pomysłu, jeśli obliczenia pokażą nam, że może się to zmienić. Jeżeli tak by było, to warto skasować ulicę Moniuszki i zrobić wygodny dworzec, ale na razie nikt tego nie wykazał - kończy Henryk Mercik.

PKP PLK poważnie podeszły do tematu ewentualnego przeniesienia dworca, a prowadzone przez nie analizy, są bardzo skrupulatne. Dzięki nim mamy poznać odpowiedzi na pytania dotyczące umiejscownienia samej stacji, powiązania jej z najbliższym otoczeniem, a także aspektów ruchowo-eksploatacyjnych. Jak na razie nie podano terminu, w którym miałaby zapaść ostateczna decyzja w tej sprawie.

Tomasz Breguła

Udostępnij:


PKP PLKdworzecChorzówcentrumperonprzeniesienie

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

17
Sobota
Kwiecień 2021
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
12
imieniny:
Anicety, Klary, Rudolfina

Werwa Sport