AKTUALNOŚCIMiastoSportRozrywkaInneTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWyboryChorzowskie KomentarzeKontakt24

Niebieskie rozpoczynają sezon

Sport

Już dziś KPR Ruch Chorzów rozegra pierwszy mecz sezonu 2020/21 Superligi Kobiet. Niestety Niebieskie przystąpią do tego starcia w mocno osłabionym składzie.

W czwartek o godz. 19.00 piłkarki ręczne Ruchu Chorzów zmierzą się w Kobierzycach z miejscowym KPR-em, brązowym medalistą poprzedniego sezonu PGNiG Superligi Kobiet. Będzie to pierwszy mecz "Niebieskich" o stawkę od prawie pół roku (poprzedni rozegrały 11 marca, w półfinale Pucharu Polski, tuż przed wybuchem pandemii).

Okiem trenera

- Na początek czeka nas bardzo trudny wyjazd. Przygotowywaliśmy się do tego meczu praktycznie od dwóch tygodni. Przede wszystkim ćwiczyliśmy taktykę. Przygotowywaliśmy się na systemy obrony i ataku Kobierzyc. Dziewczyny realizowały to wręcz wzorowo. Wiadomo, na treningach nie ma takich emocji, jakie będą na meczu, nie było kibiców itd. Wyglądało to jednak bardzo dobrze. Jeżeli zagramy tak jak w sparingach, to możemy być spokojni o fajny mecz. A wynik? Jest sprawą otwartą. Chciałbym, żebyśmy przywieźli trzy punkty - mówi Marcin Księżyk, trener KPR Ruch.

W zespole z Dolnego Śląska wiodącą postacią jest Kinga Jakubowska. Chorzowianki nie mogą jej spuszczać z oka.

- Cała drużyna Kobierzyc pracuje na zwycięstwa, ale to Kinga Jakubowska zdobywa najwięcej bramek, stwarza największe zagrożenie. To super zawodniczka. Ma wszystko: lewą rękę, rzut, zwód, przegląd, potrafi zagrać z kołem. Po prostu kompletna zawodniczka. To prawda, że o niej mówiliśmy najwięcej, ale gra pozostałych piłkarek także została omówiona - dodaje trener naszej drużyny.

Marcin Księżyk przejął Ruch na początku marca 2020 r. Zdążył poprowadzić go tylko w dwóch meczach - ligowym w Koszalinie i wspomnianym pucharowym z Zagłębiem. Później nastąpiła przerwa spowodowana pandemią. Po niej, gdy zespoły wróciły do treningów, trener miał sporo czasu, by przekazać zawodniczkom swoją wizję gry. Na co zwracał szczególną uwagę?

- Chciałem popracować nad tym, żeby wyciągnąć z dziewczyn potencjał i odblokować ich głowy, bo te dziewczyny były w poprzednim sezonie bardzo, bardzo zdołowane. Przegrywały praktycznie wszystko. Pracowaliśmy bardzo nad głową, ale także nad przygotowaniem szybkościowym i  kondycyjnym. Chodzi o to, żebyśmy potrafili z każdej piłki zagrać szybki atak. To będzie nasz klucz do zwycięstw. W sparingach nasze wyniki były wysokie właśnie dlatego, że po straconej bramce od razu graliśmy szybki atak. Na tę kartę stawialiśmy - wyjaśnia Marcin Księżyk.

W czwartkowym meczu szansę na debiut ma tylko jedna z trzech piłkarek pozyskanych przez Ruch latem - Natalia Kolonko. Agnieszka Iwanowicz i Martyna Siemianowska są kontuzjowane.

Trener Księżyk zwraca uwagę na nową rolę w zespole Aleksandry Jaroszewskiej. - Ola ma nowe zadanie. W zeszłym roku grała bardzo mało, a teraz jest numerem 1 na środku rozegrania. Dlatego bardzo jej zależało, żeby pomóc drużynie w pierwszym meczu mimo kontuzji, jakiej doznała na treningu - kończy trener "Niebieskich".

Kapitan drużyny ma dobre nastawienie

- Każda z nas czuje się bardzo dobrze przygotowana do sezonu. Nie myślimy na razie o meczach, które będą w niedalekiej czy dalekiej przyszłości, lecz skupiamy się na tym, co przed nami czyli w Kobierzycach. Życzę sobie, abyśmy zagrały tak, aby po tym spotkaniu można było spojrzeć w lustro i powiedzieć: "Zrobiłam wszystko co w mojej mocy" - mówi Katarzyna Wilczek.

W poprzednim sezonie Ruch dwukrotnie grał w Kobierzycach i były to dwa skrajnie różne spotkania. W pierwszym (w październiku 2019 r.) nasza drużyna była o krok od sprawienia niespodzianki. Przegrała 24:25, po rzucie karnym równo z końcową syreną. W lutym 2020 r. "Kobierki" nie dały "Niebieskim" żadnych szans, zwyciężając 37:24.

- Właśnie ten obraz pokazuje, jak piłka ręczna - głównie ta kobieca - jest różna. Dwa mecze tych samych ekip mogą wyglądać zupełnie inaczej - dodaje kapitan Ruchu, licząc rzecz jasna, że nasz zespół postawi się rywalkom tak jak w spotkaniu z jesieni 2019 r.

Plaga kontuzji w zespole

Pod koniec przygotowań do inauguracji rozgrywek urazów doznały Dominika Nimsz, Michalina Gryczewska oraz Agnieszka Iwanowicz.

Teraz, przed pierwszym meczem w PGNiG Superlidze Kobiet, trenerowi Marcinowi Księżykowi wypadły ze składu kolejne zawodniczki.

Marcelina Polańska uskarża się na ból w stawie barkowym i w Kobierzycach nie zagra. Podobnie jak Joanna Rodak, która na środowym treningu naciągnęła pachwinę.

Pechowe zdarzenie wyłączyło z gry także Patrycję Chojnacką. Bramkarka Ruchu została ugryziona w rękę przez kota. Doszło do zakażenia bakteryjnego. "Pati" nie wystąpi zarówno w Kobierzycach, jak i w kolejnym meczu - u siebie ze Startem Elbląg.

Jakby mało było problemów, walcząca o miejsce w pierwszym składzie Martyna Siemianowska uszkodziła kolano, zaś Aleksandra Jaroszewska podkręciła staw skokowy. Ta druga wspomoże jednak Ruch w czwartkowym meczu.

Mecz KPR Gminy Kobierzyce - KPR Ruch Chorzów odbędzie się dziś tj. 10 września o godz. 19.00.

Źródło: KPR Ruch Chorzów

Wojciech Czaputa

Udostępnij:


KPR Ruch ChorzówNiebiescypiłka ręcznakontuzjeMarcin KsiężykKatarzyna WilczeksezonSuperliga Kobiet

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

27
Niedziela
Wrzesień 2020
Wrzesień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1234
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego

Werwa Sport