Albańczyk szuka szansy w Chorzowie. "To tylko jedna z wielu historii"

Kącik Prasowy

Nie ma łatwego życia trener Krzysztof Warzycha. Za każdym razem, gdy rodzi się pytanie, czy po 14 grach o stawkę można - przynajmniej wstępnie - weryfikować pracę "Gucia" przy Cichej, momentalnie przypominamy sobie w jakich realiach pracuje. W tym tygodniu opiekun "niebieskich" przygląda się na przykład... 19-latkowi ze spadkowicza z II ligi albańskiej.

REKLAMA

Jurgen Peqini to postać na tyle anonimowa, że trzeba sporego wysiłku by doszukać się informacji na temat jego dotychczasowej kariery. Wiadomo, że w ubiegłym sezonie w 15 grach w dorosłej drużynie swojego FK Elbasani zdobył 4 bramki, kolejne 3 dołożył w 10 występach w zespole młodzieżowym. Jego klub spadł z II z drugiej ligi albańskiej, ale sam Peqini w lokalnej prasie bywał określany sporym talentem, ocierając się nawet o młodzieżową reprezentację Albanii. Z drugiej strony - jeszcze przed chwilą nie dostał angażu w rodzimym ekstraklasowiczu o nazwie Teuta Durres. - Przyjechał, przyjrzy mu się trener Krzysztof Warzycha i to naturalna kolej rzeczy w piłkarskim życiu. Szkoleniowiec dostał informację, że może to być ciekawy zawodnik, Peqini dostał więc czas na pokazanie swoich umiejętności i to po prostu jedna z wielu historii jakie dzieją się w czasie okienka transferowego - tłumaczy Grzegorz Kapica, dyrektor sportowy "niebieskich", nie chcąc zdradzać jak długo Peqini będzie terminował przy Cichej.

Więcej na ten temat przeczytacie na www.sportslaski.pl.

 

Źródło: www.sportslaski.pl

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

22
Piątek
Czerwiec 2018
Czerwiec
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
28293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1
imieniny:
Pauliny, Sabiny, Tomasza